sobota, 25 kwietnia 2015

OFICJALNY PLACEMENT


<3










*
Tak więc po wielu wysłanych mailach, godzinach spędzonych w internecie i bardzo intensywnych przemyśleniach zdecydowałam się zaakceptować placement, o którym pisałam w poprzedniej notce. Nie będę opisywać dokładnie co się działo, ale jeśli kogoś to interesuje to chętnie odbiorę pocztę czy prywatne wiadomości:). Skończyło się prawdziwym happy endem.



Zilker Park Kite Festival, Austin, TX
Przyszłe dziesięć miesięcy spędzęęęęę... na przedmieściach stolicy Teksasu, Austin!
Prawie 900 000 mieszkańców, stolica kultury stanu, dużo możliwości i fajnych knajpek do wypicia kawy. O kowbojach nic mi nie wiadomo. Jeszcze.

Generalnie to im więcej czytam, tym bardziej kocham to miejsce, także pojadę tam z meega dawką pozytywnej energii. Mam nadzieję, że mój entuzjazm okaże się uzasadniony.





Dokładnie to będę mieszkać w Drftwood, jednym z miasteczek należących do ,,rejonu'' stolicy, jakieś 20 mil (albo może kilometrów?) od samego miasta. Biorąc pod uwagę, że w tym przedziwnym państwie dzieciaki jeżdżą autem 5 lat wcześniej, niż wezmą pierwszy łyk jakiegokolwiek trunku - odległość wydaje się prawie znikoma. Także, DRIFTWOOD

To cudo znajduje się około pół godziny (chyba) drogi ode mnie.
BĘDĘ TAM CHODZIĆ PO SZKOLE A CO

SZKOŁA I HOST FAMILY:

Moja host rodzinka składa się z hmum(42), hdad(46), dwóch hsis(15 i 12), dwóch kociaków i trzech króliczków. Mieszkają w urokliwym domku z ogródkiem i prawdziwą amerykańską kuchnią z wysepką :D. Jeszcze się z nimi nie kontaktowałam, ale myślę, że to właśnie im poświęcę następnego posta. To teraz...

SZKOŁA! Przed państwem Dripping Springs High School:


CZAD
Liczba uczniów oscyluje w okolicach 1,800, co na normy amerykańskie jest dość przeciętne. Dla mnie będzie to spora zmiana, moja obecna ma w granicach 1,000. Dopóki nie skontaktuję się z hfam nie jestem w stanie zbyt wiele powiedzieć o przedmiotach, czy samej ofercie szkoły (drugi temat przyszłego posta), ale wiem, że będę miała baaaardzo dużo opcji do wyboru. Dodatkowo, ta placówka słynie z ponadprzeciętnego poziomu nauczania, co muszę przyznać, bardzo mnie satysfakcjonuje. 


Budynek - perfect, środek budynku - perfect, logo? Też perfect. Zobaczcie sami:


    

W nowej szkole kibicuję tygrysom, i wizerunkiem tego też zwierzęcia będę dumnie biegać po boisku. Jestem szczęśliwa, że kolorystyka ogranicza się do stonowanych kolorów, więc nie trzeba będzie udawać tęczy. Od małego kocham dzikie koty, przeznaczenie?


Tą przepiękną fotorelacją zakończę notkę:)!

10 komentarzy:

  1. Ej też mam logo z dzikimi kotami (dosłownie: wild cats)! ;D hahaha i już do Ciebie piszę bo jestem cholernie ciekawa, żeby poznać szczegóły ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mogę znaleźć jaki jest symbol mojej szkoły, nigdzie w internecie nie ma :(

      Usuń
    2. a nie przypadkiem rycerze? :P

      Usuń
    3. http://www.spanishoaks.com/images/resource_img/LTMS_logo.gif Lake Travis Middle School, więc High School pewnie też :) rycerze!

      Usuń
    4. Jakiś zwierzak byłby lepszy, ale niech będą rycerze :)

      Usuń
  2. czy twoja host rodzina to wkoncu ta z host mum polka czy dostalas inna? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się super :) Czekam na post o rodzinie i przedmiotach. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam na wymianie w twojej okolicy i jechaliśmy na turniej tenisa do Dripping Springs ;) http://amerykanska-przygoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że odbywają się tam turnieje tenisa to wnioskuję, że szkoła musi być w porządku (oby). Jakie miałaś wrażenia? :)
      Z góry dzięki!

      Usuń